Wywiad z Panem Rajmundem Klonowskim Valeriya Yevdokimova

Podczas wyjazdu do Wilna udało się spotkać bardzo wyjątkowego człowieka - Rajmunda Klonowskiego, pracownika gazety w języku polskim wydawanej na Litwie. Rozmowę z nim przeprowadziły Waleria Jewdokimowa i Sofia Zadorożna.

https://pbs.twimg.com/profile_images/625037533945028614/1_KEgUh8_400x400.jpg

- Czy Pan pochodzi z Litwy?

- Tak, ale wśród was mam znajomych.

- Jest Pan redaktorem gazety?

- Raczej nie redaktorem, ale pracuję w Kurierze Wileńskim, jest to dziennik wydawany od 1840 roku, oczywiście z przerwami, bo to były i rozbiory i inne różne rzeczy, okupacja sowiecka. Ale to jest najstarszy dziennik jedyny poza granicami Polski, wydawany w języku polskim. Gazeta codzienna, wydawana 5 razy w tygodniu.

- Skończył Pan polską szkołę?

- Tak, skończyłem Gimnazjum im. Jana Pawła II w Wilnie.

- Studiował Pan dziennikarstwo?

- To zupełnie nie było dziennikarstwo. Studiowałem biologię molekularną, informatykę, a teraz ekonomię. Niekoniecznie trzeba skończyć studia dziennikarskie, aby pisać w gazecie. Dziennikarstwo, to jak medycyna, zawód związany z powołaniem.

- Jak Pan odnalazł siebie w dziennikarstwie?

- Najpierw pracowałem w gazecie, jeszcze w trakcie nauki w szkole. Dopiero potem poszedłem na studia. Myślałem, że studiować potrzeba, bo to jest ciekawe. Ale dziennikarstwo, to jest pewny warsztat, którego człowiek uczy się w praktyce.

- Czy Pan pracuje z ludźmi innych narodowości?

- Tak, jako dziennikarz pracuję z osobami innej narodowości. Należą do nich: Baskowie, mniejszości niemieckojęzyczne, ludzie z Włoch, Słoweńcy, Serbowie, Niemcy z Danii. To są osoby z 29 dzienników z całej Europy.

- Ile języków Pan zna?

- Polski, litewski, rosyjski, angielski. Piszę ogólnie po polsku, ale jeżeli trzeba to mogę i po litewsku.

- Dziękujemy Panu za odpowiedzi!

- Ja też dziękuję za rozmowę.